Skrzypce – instrument wielowymiarowy

Czytelnia, Kultura

Skrzypce – instrument wielowymiarowy

Wielu znawców, z wielu dziedzin związanych z muzyką i nie tylko z nią, mówiło już, że skrzypce to specjalny, spośród innych, instrument muzyczny.
Jest tak nie tylko dlatego, że mają one ton podobny do głosu człowieka. Mają też bardzo szeroką skalę, umożliwiającą wydobywanie rozmaitych dźwięków, nie tylko tych naśladujących głosy ze świata natury, lecz także dźwięków innych – tak naprawdę wszystkiego, co można usłyszeć wokół.

Skrzypce, dają więc wykonawcy ogromne możliwości wyrazu. Poza tym, jako przedmiot, są piękne…! Dają więc skrzypkowi nieco więcej możliwości niż tylko wyrażanie poprzez muzykę. Dają możliwość ekspresji wizualnej i dlatego podczas koncertów należy oglądać grających muzyków. Na ogół właśnie tak lubimy to robić — słuchać i patrzeć.

O tonie, brzmieniu, dźwiękach skrzypiec można mówić wiele. Muzyka jednak nie poddaje się łatwo słownej interpretacji. Zależy od wrażliwości, inteligencji, od umiejętności technicznych skrzypka – wiele, pod tym względem, od niego wymagając.

Muzyka oddziałuje. Muzyka wyzwala myśli, emocje, uczucia, wpływa na wykonawcę i odbiorcę inaczej niż, na przykład przedmioty… plastyczne.

Muzykę głównie słyszymy. Muzyka wpływa na nas poprzez słuch, ale też czujemy ją – nasze zmysły czuciowe (podobnie jak błona bębenkowa w uchu) wychwytują drgania powietrza wywołane przez instrument – czyli reagują na dźwięki. Odbieramy więc muzykę w większym zakresie niż tylko przez to, co słyszy nasze ucho. W dużym uproszczeniu możemy powiedzieć, że muzyki słuchamy całym ciałem.

Czytaj więcej

Poza tym – co dziwne – czasami chcielibyśmy ją zobaczyć… Jest tak prawdopodobnie, ze względu na jakość ludzkiego poznania. Znacznie ponad 80% tego, co trafia do naszego mózgu, pochodzi od zmysłu wzroku, czyli dociera do nas poprzez widzenie. Dysponujemy 250 mln. receptorów wzrokowych. Na słuch przypada ich tylko 25 tys. Widzenie nasze jest więc potężniejszym aparatem poznawczym niż słyszenie i musi zatem być wykorzystywane również podczas odbioru muzyki. Widzenie albo będzie nam przeszkadzało, albo pozwoli nam lepiej dotrzeć do pełni wrażeń, docierających do nas wraz z muzyką. Dla poprawnego komfortu odbioru muzyki dobrze jest widzieć grającego. Dobrze jest widzieć instrument i całą ekspresję wykonawcy — jego przeżycia, emocje… wszystko to, co chce świadomie nam wyrazić i co w sposób nieuświadomiony, wyraża całym sobą, podczas wykonywania utworu muzycznego.

Muzyka, którą odbieramy, jest więc efektem działania trzech zmysłów, z których dominującym jest słuch, a dopełniającymi zmysł czucia i wzroku. Widzenie potwierdza trafność naszych odczuć, przeżyć związanych z muzyką, ponieważ — między innymi — widząc skrzypka, obserwując grę muzyka, widzimy, czy przeżywa on analogiczne stany jak my. Widzimy jak gra, na czym gra, widzimy — czy więcej przeżywa, czy też traktuje utwór intelektualnie… Muzyka skrzypcowa i same skrzypce to specjalna sztuka i specyficzny instrument. Skrzypce mają to Coś w sobie, co znawcy nazywają tonem. Laikowi trudno jest uchwycić, dlaczego w jednym instrumencie ton jest zachwycający, a w innym… jakby go w ogóle nie było. Jedne skrzypce grają jakby same, łatwo poddają się skrzypkowi. Inne trzeba okiełznać, rozegrać, nadać im… właśnie to coś… swoisty ton, dzięki któremu wrażenia podczas słuchania muzyki, będą sięgały doskonałości. A przecież, o taką doskonałość wyrazu tu chodzi. Indywidualność tonu zależy od instrumentu i od skrzypka. Ton jest czymś wspólnym dla nich. Oczywiście dobre skrzypce pomagają. Mają one już to Coś w sobie i tego właśnie poszukują wykonawcy. Ale co to jest ten swoisty ton – czyli to Coś, co odczuwamy w kontakcie z egzemplarzem instrumentu? Nie wiadomo też, dlaczego kiedyś – 400 lat temu – we Włoszech, pojawiły się doskonałe egzemplarze skrzypiec i przez jakieś sto lat, powstawały kolejne – bliższe bądź odleglejsze tym najdoskonalszym… Bardzo wiele z nich ma do dziś nieosiągalny, nawet dla współczesnych, poziom kunsztu lutniczego, no i ten swoisty ton. Powstały kiedyś, piękne w kształtach, donośne, o wyróżniającym je głębokim i szlachetnym tonie skrzypce… takie, na których od 400 lat chcą grać wszyscy skrzypkowie. Nawet współczesne metody naukowe, nowe technologie, nie są w stanie pomóc stworzyć wielu egzemplarzy skrzypiec, które muzycy uznają za równie dobre. Lutnicy ciągle „są w drodze”, próbując osiągnąć doskonałość Stradivariusa. Nie udaje im się jednak wykonać skrzypiec posiadających wszystkie właściwości niezbędne, by we wprawnych rękach zachowywały się tak, jak te dawnych mistrzów — by śpiewały, płakały, śmiały się i niosły wzruszenia w każdy z zakamarków duszy słuchającego i wykonawcy.

Lutnicy tworzą podobne, ale ciągle czują, jakby czegoś im brakowało… Jak dotąd skrzypkowie i nie tylko oni, chcą grać i słuchać tamtych skrzypiec, a znawcy instrumentów szukają specyfiki kunsztu dawnych mistrzów sztuki lutniczej. Najwięksi lutnicy współcześni twierdzą, że są już bardzo blisko — że jakością dźwięku, pięknem i precyzją wykonania współczesne instrumenty nie odbiegają od tych najlepszych, włoskich, z Cremony. Jednak ciągle nie są w pełni usatysfakcjonowani. W warsztatach swoich nieprzerwanie testują nowe lakiery — mieszanki żywic, bursztynów, olejów, spirytusów. Nadal pracują nad poprawieniem najdrobniejszych elementów konstrukcyjnych skrzypiec, bo każdy szczegół może mieć tu kolosalne znaczenie. Ale w końcu… jeśli uznaliśmy, że doskonałe skrzypce już powstały, to czy może powstać coś doskonalszego od doskonałego? Zawsze będziemy tworzyć nowe instrumenty. Czasem będą one wyglądały inaczej od klasycznych. Muzycy ciągle poszukiwać będą, wśród tych nowych, najlepszych instrumentów – wygodnych, ale napełnionych duchem z czasów Stradivariusów, Amatich, Guarnerich, Guadagninich. Na tych lub na jak najbardziej im podobnych, skrzypkowie będą chcieli grać koncerty. Muzyki chyba nie uda się w pełni zbadać, zamknąć określoną teorią, znawstwem, czy techniką. Nie da się też odtworzyć określonych cech indywidualnych, duchowych, które znalazły się w określonych czasach, dawno już minionych i które sprawiły, że ktoś, wtedy wybrany przez los, czy Pana Boga, stworzył skrzypce, jako swoiste dzieło sztuki i wykonał doskonałe ich egzemplarze.

Lutnicy będą ciągle coraz bardziej doskonalić swoje umiejętności kopiowania dawnych mistrzów. Najlepsi lutnicy jednak wiedzą, że budując kopię Stradivariusa, muszą to robić, dając im własną indywidualność. Każdy szczegół instrumentu musi być wykonany zgodnie z kanonem, ale każdy egzemplarz musi być indywidualnością — tak jak każdy człowiek jest inny, tak inne muszą być dobre skrzypce. Skrzypkowie zaś, szukając tych najlepszych, muszą dobierać instrumenty dla siebie, dla swoich umiejętności, dla własnego charakteru, temperamentu. Tak jak lutnik szuka kawałka drewna i wybiera go spośród wielu, tak instrument z tego, a nie innego drewna zbudowany, szuka dla siebie konkretnego skrzypka, a skrzypek szuka dla siebie Tych, a nie innych skrzypiec. Te dawne, doskonałe instrumenty są… znajdą się w rękach wybranych. Każdy dobry muzyk musi mieć dobry instrument dla siebie, dla swoich umiejętności, dla własnej wrażliwości muzycznej, dla muzyki, którą lubi oraz dla… swoich słuchaczy.

Polecane artykuły

Warsztaty z Laureatem – Keiko Urushihara

Reportaż zrealizowany w czasie pobytu w lipcu 2015 roku w Poznaniu Keiko Urushihara — zwyciężczyni VIII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego, by podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodymi muzykami.

czytaj dalej

Renowacja grobu Józefa Wieniawskiego

Józef Wieniawski – polski kompozytor, nauczyciel, wirtuoz – mieszkał, a w 1912 roku zmarł w Brukseli i tam został pochowany. Brat wybitnego, XIX-wiecznego skrzypka — Henryka Wieniawskiego. Do dziś, na Cmentarzu Ixelles, znajduje się Jego nagrobek, który w 2016 roku został poddany renowacji, między innymi dzięki staraniom Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego w Poznaniu.

czytaj dalej

Skrzypce – harmonia doskonałości

Gdzie i kiedy pojawiły się skrzypce, pozostaje do dziś niewyjaśnioną zagadką. Najczęściej za ich ojczyznę uważa się Włochy, ale istnieje też teoria o polskim rodowodzie skrzypiec. Nie rozstrzygając, skąd pochodzą, możemy z całą pewnością powiedzieć, że nie powstały od razu. Ich powstanie było wynikiem długo trwającej ewolucji, a dziś odnajdujemy jedynie niektóre ogniwa tego procesu.

czytaj dalej

Refleksje o obrazie “Dziewica Orleańska” Jana Matejki

Dziewica Orleańska Jana Matejki – największy przestrzennie i najważniejszy dla Mistrza obraz historyczny. Matejko zaczął malować swój cykl, wielkich obrazów historycznych, by zrealizować pewien program ideowy - program bardziej z dziedziny „ducha”, aniżeli z dziedziny...

czytaj dalej

Sztuka skrzypcowa Karola Lipińskiego

Fascynującym zagadnieniem dla dzisiejszego wykonawcy jest próba odpowiedzi na nurtujące go pytanie: jak grali dawni mistrzowie? O ileż łatwiejsza jest ocena gry wirtuozów początku XX stulecia, którzy mogli swój kunszt muzyczny zarejestrować na wchodzących wówczas do użycia płytach woskowych.

czytaj dalej